(42) Podróż daleka
(42) Świat książki - Ramanujan, Maria Skłodowska-Curie
(43) PWN Logika i agrumentacja
(43) GRANNA Frogi





KPM_01
paypal

przeszukaj serwisSZUKAJ W SERWISIE

 

Działalność Radwańskiego

   Ułatwieniem w porozumiewaniu się ludzi różnych narodowości, a także w przyswajaniu obcej mowy jest to, że w wielu językach terminy naukowe i techniczne brzmią podobnie, ponieważ zostały utworzone od rdzeni greckich lub łacińskich. Mało kto już pamięta, że niegdyś budziło to protesty.
   Kuriozalnym dokumentem z 1850 roku jest "Słownik wyrazów grecko-łacińskich w poznawaniu Rody używanych...” bezpłatnie dodany do dzieła „Treść nauki przyrodzenia". Jego autorem był Andrzej Radwański, absolwent fizyki Królewskiego Uniwersytetu Warszawskiego. Nauczał on fizyki w różnych szkołach i napisał kilka niezłych podręczników, w tym obszerne "Zasady fizyki doświadczalney" (1837). Był pionierem dagerotypii (pierwszej techniki otrzymywania obrazów fotograficznych, w której materiałem światłoczułym była warstewka jodku srebra na powierzchni posrebrzonej płytki miedzianej). Kiedy wiadomość o wynalazku Louisa Daguerre'a dotarła do Warszawy, Radwański wykonał pierwsze dagerotypy i już w październiku 1839 roku pokazywał je na wystawie w Towarzystwie Dobroczynności przy
ul. Krakowskie Przedmieście. Pod koniec życia zaczął fanatycznie zwalczać nazwy wywodzące się z greki lub łaciny. Jego celem było zwrócenie uwagi na ową wstrętną dzikość, jaka z powodu łaciny i greczyzny, w naukach grasuje. Co większa, zwrócić prócz tego chcemy baczność na straty, jakie z powodu używania tej trupiej cudzoziemczyzny nauka ponosi...
   W liczącym aż 32 strony słowniku Radwański proponuje polskie odpowiedniki dla trupiej cudzoziemczyzny.
   Matematyka. Jej przedmiotem są ilości: ona je liczy i mierzy – a więc zwać się może liczymierstwem, ilostnictwem lub ilościoznawstwem. Algebra to jest nauka liczenia głoskami, więc to głoskownictwo, arytmetyka zajmuje się liczbami, więc to liczebnictwo, geometria to miernictwo, geodezja to ziemiomierstwo, geometria analityczna to kreślictwo równań. Dodajmy, że w trygonometrii już od końca XVIII wieku stosowano polskie nazwy funkcji; zamiast sinus i cosinus była więc wstawa i dostawa (ze skrótami wst i dst) oraz styczna i dotyczna – zamiast tangens i cotangens.
   Chemija, jest nauką o wewnętrznych własnościach ciał, i tego celu dopina przez śledzenie zachowywania się niedziałek różnorodnych ze sobą: z tego powodu nazywam ją niedziałkownictwem. Z tego wynika, że chemik to niedziałkowniczy. Analiza chemiczna to rozbiór niedziałkowniczy, a zamiast destylacji mamy przekraplanie. Niektóre pierwiastki chemiczne też dostają oryginalne nazwy: lżeń (wodór) – od największej ze wszystkich lekkości i żywień (tlen) – wiadomo dlaczego.
   Chronologia zalatuje greką, a więc zmieńmy ją na czasoznawstwo. Radwański strasznie nie lubi minut i sekund i proponuje: Godzina dzieli się na 60 godzinek, a godzinka na 60 godzineczek. Jeśli chodzi o miary kątowe, to stopień dzieli się na 60 stopników, stopnik na 60 stopieńków, a stopieniek na 60 stopniczków.
   Teraz reforma astronomii (gwiazdarstwa): ekliptyka to zaćmica, bo jest płaszczyzną zaćmień, planety to ziemice (bo są bryłami obiegającymi Słońce jak Ziemia). Ich torami są oczywiście kolice (a nie żadne elipsy). Widzimy też czasem na niebie ogonice (każdy się domyśli, że chodzi o komety); bywa, że one czasem poruszają się po odnożycach albo po rzutnicach (ciskownicach), czyli hiperbolach i parabolach. Trudniej się domyślić, że powietrzojawy to są meteory. Atmosfera to powietrzokrąg. Księżyc obiega Ziemię po kolicy, a jego odległość od nas jest najmniejsza w przyziomku i największa w odziomku. Kwadra to też podejrzane słowo, więc lepiej czwartka.
   Fizyka to nazwa obca, zatem ma być wyklęta. Wówczas dzielono jeszcze fizykę na naukę o nieważkich fluidach (jak cieplik) i fizykę właściwą. Według Radwańskiego ta pierwsza to nieważnictwo, a druga – rodnictwo albo częciownictwo (bo jest nauką rody lub częci – tak nazywa on przyrodę). Reformie podlegają też nazwy działów fizyki, tak więc mechanika to silnictwo, a akustyka – głosownictwo.
   Barometr to trupie nazwisko, które pospolicie mięszane bywa z podobnemi sobie trupami, jako to, z thermometrem, hygrometrem, areometrem, i które mięszałoby się jeszcze z trzydziestoma innymi metrami, gdyby w potocznej mowie używane były. Właściwą nazwą jest więc parciomierz. Odnotujmy też, że kamerton to strojnik.
   Elektryczność można by spolszczyć na bursztynowość (bo elektron to po grecku właśnie bursztyn). Radwańskiemu jednak się to nie podoba i proponuje gromło.
   Mamy więc gromło stojące i prądujące (elektrostatyka i elektrodynamika). W badaniach używamy gromoskazów i gromłomierzy, gromło bierzemy z prądników (baterii) lub iskiernic (butelek lejdejskich). Kondensator elektryczny to tajnik albo utajacz, bo "utaja elektryczność", którą tam możemy przechować, mając tajnik pełen gromła. Zamiast termoelektryczność powinniśmy mówić ognioprądnictwo, a stos termoelektryczny to ciepłoprądnik. Dodajmy jeszcze, że anatomia to członkownictwo, botanika – zielnictwo, a zoologia to zwierzoznawstwo albo zwierzownictwo.
   Na szczęście zwariowane propozycje Radwańskiego pozostały na papierze. W drugiej połowie XIX wieku przywrócono też sinusy i tangensy, więc teksty matematyczne z tego okresu wyglądają swojsko.





PARTNERZY
alter edukacja
Test IQ
oferty pracy nauczyciel
Piatnik
spinor's


©2004 made and hosted by mediacom