(43) Pająk i mucha
(44) ĆWICZ UMYSŁ GRAMI PIATNIKA
(44) SURPRISE EGGS WORLD
Przechytrzyć MURPHY'EGO





KPM_01
paypal

przeszukaj serwisSZUKAJ W SERWISIE

 

ŻYCIE WIELKICH UCZONYCH

 

Alfred Nobel szwedzki wynalazca i przemysłowiec, właściciel 355 patentów był żartobliwie określany „największym włóczęgą Europy”. Zgodnie z jego testamentem odsetki od pozostawionego przezeń majątku (9,2 mln ówczesnych dolarów USA) są co roku rozdzielane w formie Nagród Nobla
   Ten sławny człowiek był nieszczęśliwy i samotny, nie miał w zasadzie ani ojczyzny, ani stałego miejsca zamieszkania. Mieszkał w kilku krajach, ale w każdym czuł się cudzoziemcem, a większość dorosłego życia spędzał w hotelach, przedziałach kolejowych i kabinach statków. W jednym z listów napisał: Mój dom jest tam, gdzie pracuję, a pracuję wszędzie.

   Wróciwszy do Szwecji w 1863 roku Alfred Nobel skupił się na badaniach nad odkrytą właśnie przez Ascania Sobrerę nitrogliceryną, chcąc zrobić z niej użyteczny środek wybuchowy. Nie obyło się bez wypadków. W najbardziej tragicznym, w 1864 roku, zginęło wiele osób, w tym jego brat Emil. Gdy władze zabroniły Noblowi prowadzenia eksperymentów w granicach Sztokholmu, przeniósł laboratorium na barkę zakotwiczoną na jeziorze. Rozpoczął masową produkcję nitrogliceryny, ale jej stosowanie wymagało wielkiej ostrożności. W 1866 roku wyleciała w powietrze jego fabryka w Krümmel koło Hamburga. Noblowi udało się w końcu stwierdzić, że nitrogliceryna zmieszana z tzw. ziemią okrzemkową nie wybucha od wstrząsu, lecz potrzebuje specjalnego zapalnika. Tak został wynaleziony dynamit (1866). Innymi wynalazkami Nobla była wybuchowa żelatyna (1875) oraz proch bezdymny zwany balistytem (1888). 
   Jego prace głównie dotyczyły materiałów wybuchowych, ale dokonał też wielu innych wynalazków, np. syntetycznej gumy, skóry, sztucznego jedwabiu itd. W chwili śmierci w 1896 roku był posiadaczem 355 patentów. Wynalazca marzył o powszechnym pokoju na świecie i łudził się, że od wojny mogą odstraszać wynalezione przez niego materiały.

 

Paul Ehrlich pionier chemioterapii urodził się 14 marca 1854 roku w Strzelinie (wówczas Strehlen w Niemczech). Jego ulubionymi przedmiotami w szkole były matematyka i łacina, natomiast miał kłopoty z pisaniem wypracowań. Egzaminów nie znosił, zresztą często dostawał marne stopnie. Trudno się temu dziwić, skoro na przykład na egzaminie maturalnym z niemieckiego, gdy miał opracować temat "Życie jest snem", Ehrlich napisał, że sny są aktywnością mózgu, a aktywność mózgu polega na utlenianiu [...] sny są więc czymś w rodzaju fosforescencji mózgu. Nie lepiej szło mu na studiach medycznych kolejno we Wrocławiu, w Strasburgu, Breisgau i Lipsku.

   Swą pracę doktorską poświęcił problemowi barwienia tkanek. Po doktoracie pracował jako lekarz w szpitalu w Berlinie, a w 1890 roku został asystentem Roberta Kocha w Instytucie Chorób Zakaźnych i rozpoczął tam badania immunologiczne. Tamże zaraził się gruźlicą (prądki Kocha!), ale na szczęście wykurował podczas długiego pobytu w suchym klimacie Egiptu. W 1896 roku został dyrektorem nowego Instytutu Szczepionek i Surowic w Berlinie, a od 1899 roku kierował Doświadczalnym Instytutem Terapii we Frankfurcie nad Menem. Za badania nad odpornością organizmu otrzymał w 1908 roku Nagrodę Nobla z medycyny.
   Ehrlich opracował metodę barwienia preparatów biologicznych do badań mikroskopowych. Barwiąc preparaty barwnikami anilinowymi, zauważył ich działanie na żywe organizmy. Wtedy przyszło mu do głowy, by zastosować środki chemiczne do zwalczania chorób zakaźnych. Mawiał, że musi znaleźć "magiczne kule" zabijające tylko zarazki, a nieszkodliwe dla organizmu.
   Do historii medycyny przeszedł dzień 31 sierpnia 1909 roku. W tym dniu Ehrlich przeprowadził kolejną, 606. próbę na kilku królikach zarażonych kiłą - wstrzykując im badany właśnie "preparat 606" - później nazwany salwarsanem. Nazajutrz zarazki znikły z krwi zarażonych królików, a po miesiącu zwierzęta były już całkiem zdrowe. Potem wypróbowano tę substancję na ludziach. Jako ludzkie króliki doświadczalne wystąpili dwaj lekarze - wszczepiono im zarazki, a potem salwarsan. Nowy lek okazał się potężną bronią, ale był trudny w użyciu, ponieważ powodował przykre efekty uboczne i nie dawał się rozpuszczać w wodzie. Ehrlich próbował ulepszyć lek i po 308 nowych próbach znalazł preparat 914, neosalwarsan, pozbawiony wad poprzednika, którego wkrótce całkowicie wyparł. Po tym odkryciu ponownie wysuwano kandydaturę Ehrlicha do Nagrody Nobla, ale zmarł, nie doczekawszy tego zaszczytu.
   Ehrlich był postacią bardzo barwną. Mówiono, że jest uosobieniem ekscentryzmu i prawdziwego geniuszu. Liczne anegdoty o jego dziwactwach i niezwykłych zachowaniach przytoczyła w biografii uczonego jego długoletnia sekretarka Martha Marquardt.
   Był strasznie nieporządny i roztargniony. Na łańcuszku od zegarka miał stale zawiązany węzeł, ale nigdy nie pamiętał, dlaczego go zrobił. Swoim asystentom codziennie wypisywał na karteczkach zadania. Nie chcąc zapomnieć o ważnych sprawach, przygotowywał kartki także dla siebie i żeby mieć pewność, że ich gdzieś nie zapodzieje, wysyłał je sam do siebie pocztą. Stale obawiał się, że zgubi jakieś ważne dokumenty, toteż na wszystkich teczkach wielkimi literami pisał swój adres i prośbę do znalazcy o odniesienie za nagrodą.

 

Joseph Henry do budowy elektromagnesu musiał zaizolować wiele metrów drutu. Duże zainteresowanie budziły w jego czasach badania elektryczności, zwłaszcza po tym jak w 1820 roku Hans Christian Oersted odkrył, że prąd elektryczny wytwarza pole magnetyczne, a William Sturgeon skonstruował pierwszy, jeszcze bardzo nieefektywny, elektromagnes. 
   Henry szybko wpadł na pomysł znacznego ulepszenia tego przyrządu. Zastosował drut izolowany, dzięki czemu mógł nawijać na rdzeń wiele zwojów jeden na drugi, bez obawy o przebicie między nimi. W tym czasie drutu izolowanego nie można było kupić w sklepie, więc musiał go sam zrobić.

   Podobno jako izolacji używał jedwabiu z bielizny swej żony. W 1829 roku mógł już pokazać elektromagnes, który utrzymywał ciężar 50 razy większy niż jego własny. 
   Henry próbował wyjaśnić zjawisko indukcji elektromagnetycznej, czyli wytwarzania prądu za pośrednictwem pola magnetycznego. Bardzo obciążony wykładami na uczelni miał niewiele czasu na badania i zwlekał z publikacjami. Nie wiedział, że identyczne prace prowadzi w Londynie Michael Faraday, który ogłosił wyniki w końcu 1831 roku. Kiedy Henry dowiedział się o tym, opisał wreszcie swoje prace. Okazało się, że on także odkrył indukcję elektromagnetyczną, niezależnie i w tym samym czasie co Faraday. Uznał jednak pierwszeństwo angielskiego uczonego, ale zauważył skromnie, że w opisach doświadczeń Faradaya nie ma wzmianki o działaniu "elektryczności na siebie samą", które on stwierdził. Chodziło o zjawisko samoindukcji, które Henry od razu właściwie zinterpretował. Jednostce indukcyjności nadano potem nazwę "henr", unieśmiertelniając nazwisko odkrywcy.

 

Johannes Kepler niewiele zaznał ciepła rodzinnego. Jego rodzice byli niezbyt dobraną parą. Według opisu, który Johannes sporządził, gdy miał 26 lat, jego ojciec Heinrich był gburowatym, niemoralnym i szukającym zwady awanturnikiem, który lubił wojenne przygody, zaciągał się często jako najemny żołnierz i z jednej z takich wypraw już nie wrócił. Matka Katherine miała przykre usposobienie, lubiła plotki, kłótnie i roztaczała wokół siebie aurę magii i czarów. Rodzice niezbyt dbali o swoich siedmioro dzieci. Na pewien czas Johannes trafił nawet do dziadków, którzy jednak także nie bardzo się nim opiekowali.

   Chłopiec nie dawał sobie rady z pracą fizyczną, ale wcześnie wykazywał duże zdolności, uznano więc, iż powinien zostać duchownym. W szkole elementarnej, a potem w seminarium teologicznym uczył się intensywnie łaciny, powszechnego wówczas środka komunikacji wśród ludzi wykształconych. Późniejsze dzieła Keplera zostały napisane w większości wykwintną łaciną, a nieliczne napisane po niemiecku rażą niezgrabnym i nieudolnym językiem.
   Po ukończeniu 17. roku życia Kepler wstąpił na protestancki uniwersytet w Tybindze. Zaczął jak wówczas wszyscy studenci od wydziału sztuk wyzwolonych, gdzie poznawano głównie prace Arystotelesa. Po jego ukończeniu zapisał się na wydział teologii. Tymczasem w 1594 roku zmarł profesor matematyki w protestanckiej szkole wyższej w Grazu. Rywalizowała ona z katolickim uniwersytetem, który w tym mieście prowadzili jezuici. Władze uniwersytetu w Tybindze zaproponowały, by katedrę objął Kepler wyróżniający się zdolnościami do nauk ścisłych. Z tym stanowiskiem wiązał się też tytuł okręgowego matematyka, do którego obowiązków należało opracowywanie corocznych almanachów zawierających także prognostyki astrologiczne. Na szczęście dla nauki Kepler porzucił karierę duchownego i stał się wielkim reformatorem astronomii. Został wkrótce asystentem sławnego Tychona Brahego, a po jego śmierci w 1601 roku - nadwornym matematykiem cesarskim w Pradze. Tam powstały jego ważne dzieła, w tym słynna "Astronomia nova".
   W kwietniu 1597 roku Kepler ożenił się z Barbarą Müller. Mimo młodego wieku (23 lata) zdążyła ona już dwa razy owdowieć. Z pierwszego małżeństwa, które zawarła w wieku 16 lat, miała córkę Reginę. Ojciec Barbary, bogaty młynarz, długo nie chciał się zgodzić na ślub córki z niezbyt majętnym belfrem.
Pierwszy syn Keplerów Heinrich żył, niestety, tylko dwa miesiące, a córka Susanne - nieco ponad miesiąc. Dopiero kolejna córka, urodzona w 1602 roku, która też otrzymała imię Susanne, dożyła dojrzałego wieku. Po niej przyszło na świat jeszcze dwóch synów - Friedrich, który zmarł na ospę w wieku 7 lat, i urodzony w 1607 roku Ludwig.
   W 1611 roku Barbara Kepler zmarła na tyfus. Dla Keplera była to tragedia - został sam z dwójką małych dzieci (Regina była już wtedy zamężna i samodzielna). Nic więc dziwnego, że zaczął się rozglądać za drugą żoną. Poszukiwania prowadził równie systematycznie i wnikliwie jak swoje dociekania astronomiczne, a potem szczegółowo opisał je w długim liście do przyjaciela.
Wybierał spośród 11 kandydatek, które mu przedstawiano. Pierwsza była w dość zaawansowanym wieku i miała dwie córki na wydaniu. Kepler odrzucił ją, ponieważ zraził go cuchnący oddech i niejasne poglądy w sprawach religii. Zainteresował się jedną z jej córek, ale też mu nie odpowiadała, bo chociaż dobrze wykształcona, była przyzwyczajona do życia w luksusie. Trzecia, panna z Czech, podobała się Keplerowi, jednak okazało się, że wcześniej dała już słowo innemu. Kepler był niemal zdecydowany poślubić czwartą kandydatkę, wysoką i atletycznie zbudowaną, ale pojawiła się piąta, Susanne, która przyrzekała miłość, skromność i oszczędność oraz że będzie kochała jego dzieci. Tymczasem pasierbica Keplera Regina przedstawiła mu szóstą kandydatkę, szlachetnie urodzoną i z majątkiem. Kepler miał jednak wątpliwości, czy jest dostatecznie dojrzała, i obawiał się wydatków na wystawne wesele. Siódma kandydatka była niezdecydowana. Ósma - niezbyt ładna i pospolicie urodzona. Dziewiąta miała wiele zalet, ale chorowała na płuca, Kepler więc szybko się wycofał, udając, że kocha inną. Kandydatka numer 10, zamożna i gospodarna szlachcianka, nie grzeszyła urodą i Kepler pisał w liście, że nie wyobraża sobie kontaktów cielesnych ze względu na wielki kontrast między nimi: "Ja chudy i zasuszony, ona niska i gruba". 11. kandydatka, gospodarna szlachcianka, przez cztery miesiące nie przysłała żadnej odpowiedzi, więc Kepler wybrał ostatecznie numer piąty.
   Ślub odbył się w październiku 1613 roku. Susanne Kepler okazała się bardzo dobrą żoną i urodziła aż siedmioro dzieci. Śmiertelność wśród dzieci była wówczas bardzo duża, toteż aż pięcioro z nich - córki Margaretha Regina i Katharina oraz synowie Sebald, Fridmar i Hiddebert - zmarło bardzo wcześnie. Wiek dojrzały osiągnęły tylko córki - Cordula i Anna Maria urodzona w 1630 roku, zaledwie kilka miesięcy przed śmiercią Keplera.


Literatura źródłowa

A. K. Wróblewski, Uczeni w anegdocie, Prószyński & S-ka 1999.
R. P. Brennan, Na ramionach olbrzymów, WNT 1999.
Praca zbiorowa, Wielka księga gier, łamigłówek i humoru, Przegląd Reader's Digest, 2002.
Małgorzata Wróblewska red., Wielka księga anegdot, Europa 2004.





PARTNERZY
alter edukacja
Test IQ
oferty pracy nauczyciel
Piatnik
spinor's


©2004 made and hosted by mediacom